wrz 23 2002

Czuje się przytłoczona ...


Komentarze: 5

Czuję, że nie wyrabiam z tym wszystkim. Jakbym walczyła z wiatrakami... Praca domowa z historii to prawdziwe piekło na ziemi a do tego zadane z dnia na dzień. Zupełnie nie potrafie zrozumieć jak można tyle wymagać od ucznia, który przecież nie przychodzi do szkoły dla samej historii!!!

Chyba zaczynam mieć doła, jak to zwykle bywa po wielkim szczęściu. Moja głowa mi pęka i czyje, że obwody się lekko w niej przegrzewają.. no ale co tam... pan każe, sługa musi inaczej dostanie pałe do dziennika :-) Koszmar!!

Pozdrowionka dla wszystkich, którzy mają fajnych nauczycieli..

les-nastolatka : :
23 września 2002, 21:27
Co wy wszyscy pierdolicie??? Historia jest zajebista! Wystarczy pójść i powiedzieć co się kiedyś widziało na Discovery.
23 września 2002, 21:24
Co ja bym dala za to zeby musiec odrabiac jeszcze raz zadania domowe.... albo nauczyc sie np. zawrotnej partii materialu czyli jakies 20 stron z podrecznika do klasowki... Nieststy kazdy musi przezyc to jako droge przez meke... szok bedzie przy pierwszej sesji na studiach... kiedy czlowiek uswiadomi sobie ze matura to byl najlatwiejszy egzamin w zyciu. :o)) Pozdrawiam
qtaz
23 września 2002, 21:18
Obwody? Cyborgi są wśród nas!
qtaz
23 września 2002, 21:17
...to się odtłocz
23 września 2002, 21:17
Pamietam ten problem... Wygladalo na to, ze wszystkim nauczycielom wydawalo sie, ze w szkole jest tylko jeden, jedyny przedmiot... ich przedmiot i nicwiecej... Ale to bylo dobre... bo na studiach juz im sie nie wydaje... wykladowcy sa tego pewni :). Pozdro.

Dodaj komentarz